Thursday, April 9, 2009

*flying pig*

*… stało się… świnie opanowały przestworza… świat już nie będzie taki jak wcześniej… teraz już nie powinniśmy się dziwić siedzącej na drzewie świni… słup wysokiego napięcia, czubek góry lodowej czy kumulusik na błękitnym niebie mogą stać się przystankiem dla zgrzanej świni… tylko co dalej… a jak przypadkiem znajdziemy się bezpośrednio w zasięgu stadka latających, różowych prosiaków?... co wtedy?...*

Sunday, March 29, 2009

*robot and the balloon*

*… właściwie robot miał mieć tylko biały balonik, ale zleciały się ptaszyska i tak z zainteresowaniem przyglądają się czemuś co też potrafi latać choć bez skrzydeł i dzioba… jajowate toto coś i na takim sznureczku… ot zagadka dla ptaka…*

Tuesday, March 24, 2009

*a small bird-watcher*

*… fascynuje Go świat ptaków… zastanawia się co myślą i co czują gdy tak sobie swobodnie szybują w chmurach… dba o nie… tym bardziej, że świetnie wychodzi z nimi na obrazkach… tu trzyma w dłoniach rybo ptaka… to taki gatunek co to żyje tylko we Wrocławiu… ten we włosach to młody…*

Sunday, March 22, 2009

*return*

*… bohaterowie nietypowi powracają… tym razem na milickim targowisku znalazłem dla nich domek… na roboczo przykręciłem go, tak żeby się przyzwyczaiły, a za jakiś czas zrobimy malowanko-wyklejanko i każdy z nich będzie miał indywidualny wystrój pokoiku…*

Saturday, March 21, 2009

*sztukmistrz stefan*

*… dziś łamiemy język… Sztukmistrz Stefan… tak… to on pociąga za sznurki… i chyba zna wszystkich… ale czy wszyscy znają Stefana?...*



Wednesday, March 18, 2009

*roboptaki*

*… to jest wersja, jak już wcześniej wspomniałem, ostateczna… tym razem wątłe ciałka moich roboptaków wyłaniają się z krzaków rodem z aborygeńskich obrazów… a ten duży im śpiewa…*

Tuesday, March 17, 2009

*ptaszki*

*… tym razem wersja robocza…a jak dobrze pójdzie to jutro będzie wersja, że tak powiem, ostateczna… amen…*

Sunday, March 15, 2009

*limón y sal*

*… tym razem oprócz wszelkiego rodzaju mediów dołączyłem fragment piosenki Juliety Venegas „Limón i sal”… ot tak…*
„… Yo te quiero con limón y sal
Yo te quiero tal y cómo estás…
…Yo te quiero si vienes o si vas
Si subes y bajas y no estás seguro de lo que sientes…”

Wednesday, March 11, 2009

*ave pequena*

*… obraz pytanie… mianowicie, co ptaki mają w sobie, że są takie interesujące… okazuje się, że wiele… te skomplikowane twory latają, a ich często wątłe ciałka napakowane są precyzyjną maszynerią… i to sprawia, że ich punkt widzenia, ich perspektywa jest bogatsza od naszej… muszę sprawdzić czy my też mamy takie flaczki jak one…*

Tuesday, March 3, 2009

*mój kolega Jonasz*

*… mój nowy kolega… nabrał rumieńców, otrzymał wdzianko, oczy i usta… jednym słowem ma już duszę…przynajmniej tak mi się zdaje… zobaczymy jak będzie wyglądał w innych wcieleniach…*

*... a tu nieco koloru...*