Thursday, January 27, 2011

*radio antigua*

… dźwięk czysty jak kryształ, basy, soprany, cuda, banany… dziś dźwięk, który wydobywa się z najnowszych sprzętów grających jest idealny… jednak ja, czasem z sentymentem patrzę na stare odbiorniki… i jak tak patrzę to wydaje mi się, że słyszę szum przesuwanych stacji radiowych, istną kakofonię dźwięków… ma to swój urok… trzaski, zgrzyty, piski a na końcu fantastyczna, stara melodia… to jest to… bywają czasem sytuacje gdzie te osobliwe „pudła” powołują się do życia samoistnie… Jonasz jest takim przykładem… mało tego, nauczył się intuicyjnie wyszukiwać najciekawsze audycje i świetne przeboje z epoki… wystarczy, że delikatnie pokręci oczkami a już zlatują się ptaszyny z całej okolicy żeby odprężyć się przy pięknej melodii…
format: 60x42 cm, akryl, sklejka sosnowa # 4mm

2 comments:

Kimonek said...

pięknie w duszy gra :)

anamarko said...

świetne wspomnienie starego radia...