Thursday, August 11, 2011

*sueño del títere*

… bez wątpienia, nawet przedmioty posiadają w sobie coś jakby duszę… tak myślę… a że dość często maluję a nawet zdarza mi się czasem coś wyrzeźbić, czuję, patrząc na ukończone dzieło, że coś w nim siedzi… a im dłużej się mu przyglądam wszelkie wątpliwości zostają rozwiane… to żyje… tak też musi być w przypadku marionetek… choć poruszane przez osoby drugie to i tak większość roboty odwalają właśnie one… dlatego, siłą rzeczy, musiałem namalować marionetkę, której sny wykraczają poza tę realną rzeczywistość sceny… jeśli tylko faktycznie one mogą żyć własnym życiem to właśnie tak wyobrażam sobie ich sny…
... format: 42,5x68,5 cm (rama: 52,5x83,5 cm, oryginalna, wiekowa rama zakupiona na targu staroci), akryl, sklejka sosnowa #4mm…







3 comments:

Peninia said...

Wspaniała praca! Pozdrawiam serdecznie*

Magda Polakow said...

Rewelacja!

Lyn Newhouse said...

Love all your work!