Wednesday, June 15, 2011

*circo atleta*


… tym razem obraz i rama jako jedno… chciałem aby oba te elementy stanowiły całość… i tak, dzięki uprzejmości oraz niewątpliwemu talentowi Pana Zbigniewa Bereźnickiego, mistrza rzeźbiarstwa w drewnie, mogłem swój plan zrealizować… projektem jak i wykończeniem ramy zająłem się osobiście, jednak to ręce mistrza sprawiły, że misternie wyrzeźbione detale składające się na całość stały się istną wisienką na torcie… ten jak i inne obrazy możecie oglądać w Galerii Leonardo w Kazimierzu Dolnym skąd właśnie wróciłem z mojej drugiej, indywidualnej wystawy… Jeszcze raz chciałbym wszystkim podziękować za udział w wernisażu…


… format obrazu: 60x80 cm, akryl, sklejka sosnowa #4mm…
















4 comments:

Peninia said...

Jestem pod wrażeniem!
Wspaniale:)
Pozdrawiam ciepło!

Neil van der Knutsen said...

cudo!

Adam Pękalski said...

Cacko, naprawdę cacko.

Chimera said...

Właśnie w Kazimierzu nad Wisłą spędzam zasłużony a wspaniały urlop z Rodzinką i tak się złożyło, że dzisiaj przed poranno-południową kawą u Dziwisza zaglądnęliśmy do Galerii Leonardo, gdzie natychmiastowo, absolutnie, totalnie i nieodwołalnie oczarował mnie Pański "cyrkowiec maminsynek" ;) Po prostu ujrzeliśmy obraz + ramę + wytatuowane na klacie serce i spojrzeliśmy z mężem po sobie porozumiewawczo - "trzeba uświadomić syna, że musi zacząć zbierać na prezent na dzień matki"... nawet pomimo tego, że ma dopiero 16 miesięcy ;) Z galerii wyszliśmy z książką z Pana autografem i bananami na ryjkach :) Mam nadzieję, że cyrkowiec uzbroi się w cierpliwość i poczeka aż Berni (nasz syn) zbierze odpowiednią sumę, by zapewnić mu przytulne miejsce w naszym domu ;) Serdecznie podziwiamy i pozdrawiamy! :)