Monday, June 20, 2011

*scare*

… strach ma wielkie oczy… choć w tym przypadku chyba raczej nie o oczy chodzi a o rozkrzyczaną buzię… Zygmunt z natury jest łagodny… jednak gdy tylko dostrzeże na swoich grządkach nieproszonych gości nic nie jest w stanie go powstrzymać… wszystko po drodze potrafi poprzewracać, byle tylko dopaść gagatka… w prawdzie nie udało mu się jeszcze nigdy złapać winowajcy ale i tak jest w stanie wskoczyć na stół żeby zaraz potem szczupakiem wylecieć przez okno wprost do swego ukochanego ogrodu… poświęcenie…


1 comment:

Martyna said...

Ehh, jestem największą z Twoich największych fanek! :)

Pozdrawiam ciepło